czwartek, 13 lipca 2017

Co u nas? + Recenzja REVLON COLOR STAY NOWA WERSJA.

Hej! No i koniec pięknej pogody w mojej okolicy. Wczoraj było około 26 stopni, a później okropna duchota, ulewa i burza. Dziś od rana mega pochmurnie, aż się oczy same zamykają. Nic tylko pod koc i na kanapę. Szczerze powiedziawszy przez chwilę miałam właśnie taki plan w głowie, ale później doszłam do wniosku, że szkoda czasu, także tyłek do góry i jedziemy z koksem :) Przed urlopem jeszcze czekają na mnie 3 posty do napisania, plan treningowy do zrealizowania, pakowanie, wieeeelkie sprzątanie domu i ostatnie dni w pracy, także poleżę do góry brzuchem dopiero na plaży w Chorwacji ;)





Ostatnie pół roku to totalny przełom w moim życiu. Problemy osobiste, problemy emocjonalne i ogólnie problemy ze zdrowiem. Wizyty od lekarza do lekarza, cała masa badań i ograniczeń. Rok temu obiecałam sobie, że na te wakacje będę miała najlepszą formę w swoim życiu, że będę regularnie cisnąć na siłowni i trzymać dietę jak nigdy wcześniej. Niestety w życiu nie zawsze wszystko jest tak jak byśmy tego chcieli. Niestety nie miałam ani czasu, ani siły na regularne treningi, ani na trzymanie diety. I wiecie co? Kompletnie się tym nie przejmuję. Jeszcze rok temu wyłabym w poduszkę i uciekała przed całym światem.Chodziła w długiej bluzie i spodniach. Pamiętam dokładnie jak nienawidziłam swojego ciała, byłam pełna kompleksów. W ciągu tego roku może i nie osiągnęłam wymarzonej sylwetki, ale i tak jestem z siebie cholernie dumna! Odkryłam, że ćwiczę i zdrowo się odżywiam, bo lubię, a nie dlatego, że muszę. Poznałam swoje mocne i słabe strony, polubiłam swoje ciało i stałam się bardziej świadoma swojej sylwetki. Zdałam sobie sprawę, że nie tylko sama sylwetka i wygląd odgrywają kluczową rolę w naszym życiu. Podstawa to zdrowie - psychiczne i fizyczne, a zgrabna sylwetka i ćwiczenia to tylko dodatek. Owszem będę nadal ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, ale przede wszystkim będę cieszyć się życiem, korzystać z każdego dnia. Będę dbała o swoje zdrowie i psychikę. Nie dam się już ograniczyć liczeniem kalorii czy planem treningowym.




Jeśli chodzi o podkład firmy Revlon to bardzo dużo o nim czytałam, oglądałam całą masę filmów na Youtube, szczerze polecały mi go koleżanki. Wiele razy miałam go już w swoim koszyku, jednak obawiałam się, że będzie za ciężki, że będzie mocno zapychał lub tworzył efekt maski, nie potrafiłam też dobrać sama odpowiedniego koloru no i na koniec.. Cena w drogerii 60zł to zdecydowanie dla mnie za dużo, zwłaszcza, że nie miałam pewności jak się u mnie sprawdzi.

Kiedy byłam całkowicie zdecydowana na jego zakup i odkryłam ezebrę, gdzie podkład ten kosztuje 23zł(!!) zmieniono go na nowszą wersję. Wiele dziewczyn pisało, że nie jest to ten sam podkład co kiedyś, że nie jest już tak dobry itp. Znów zrezygnowałam z zakupu i dalej używałam swojego sprawdzonego Rimmel. Jako, że uwielbiam testować nowości Revlon ciągle siedział mi w głowie i oczywiście koniec końców dołączył do mojej kolekcji :)

Zamówiłam go tutaj http://www.ezebra.pl/ za jedyne 23zł, także cena w drogerii to jakiś kosmos i absurd. Jak tylko dotarł zaczęłam testowanie i powiem Wam, że żałuję, że dopiero po niego sięgnęłam, dawno nie byłam tak zadowolona z podkładu. Już teraz rozumiem wszystkie pochlebne opinie i zachwyt w blogosferze :)


CO O REVLON COLOR STAY MÓWI PRODUCENT?

Revlon ColorStay Makeup to wyjątkowo trwały, 
mocno kryjący podkład do cery tłustej, mieszanej i normalnej. 
Beztłuszczowy, nie zatyka porów.
 Lekka i delikatna konsystencja zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu. 
Zawiera SPF 6.
Występuje w dużej gamie kolorystycznej. 
Nowa formuła Revlon ColorStay zapewniająca 24 - godzinną trwałość. 





Co o nim mówię ja?

Nie miałam nigdy starszej wersji więc nie jestem w stanie zrobić porównania. To co napiszę to opinia tylko i wyłącznie obecnej wersji. Podkład ma bardzo estetyczną buteleczkę i świetną pompkę, która się nie zacina, pozwala wydobyć idealną ilość produktu. Napisy na buteleczce nie ścierają się i jest ona odporna na upadki. W torbie nic się nie otwiera, ani nie wylewa. Podkład ma lekko lejącą się konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza i nie zastyga w trakcie nakładania. Spokojnie można nim "popracować". Nie ciemnieje. W zasadzie nie dzieje się z nim nic złego na mojej twarzy. Nie jest ciężki, w zasadzie nie czuję, że mam go na sobie.

Revlon color stay przepięknie i świeżo pachnie!! Uwielbiam go nakładać, to czysta przyjemność i odrobina relaksu :) Color jaki posiadam to 150 BUFF i jest idealny. Pięknie stapia się z cerą i nie odznacza się. Nie tworzy efektu maski. Daje na prawdę fajny, naturalny look. Krycie zdecydowanie na średnim poziomie, co mi bardzo, ale to bardzo odpowiada (jak zobaczycie na zdjęciu poniżej nie mam zbyt wielkich niespodzianek). Zależy mi tylko i wyłącznie na tym, aby wyrównać koloryt cery i zniwelować czerwienienie się. 

Na mojej twarzy wytrzymuje dobrych 8-10 godzin (zdjęcie po prawej stronie), gdy zmywam makijaż na waciku zostaje podkład także WOW :) Nie zapchał mnie, nie wysuszył skóry, ani nie powodował nadmiernego świecenia się. Posiada filtr SPF, więc zobaczymy jak spisze się w Chorwacji. Produkt wydaje się być bardzo wydajny, ale w planach mam już zamówienie kolejnej, zapasowej buteleczki. Posiada szeroką gamę kolorystyczną, także będzie idealny na każą porę roku. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Podsumowując jest to bardzo przyzwoity podkład, ale w cenie około 20-30zł. 60 nie dałabym za niego nigdy.





A Wy miałyście już ten podkład? Lubicie go?


Masz ochotę zaobserwować naszego bloga i pozostać z nami na dłużej?
Kliknij poniżej :)

23 komentarze:

  1. Klaudia ja Cię uwielbiam, za to jaka jesteś, za twoje podejście, za siłę. Motywujesz mnie od dawna.
    Podkładu nie mailam zawsze odstraszala mnie cena :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję!! :* co do podkladu mozna go dostac juz za około 23-25zł w Internecie :) np na ezebrze
      buziaki :*

      Usuń
  2. Podkład miałam i był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w końcu się na niego zdecydowałam :)

      Usuń
  3. jestes piekna Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  4. masz bardzo dobre, zdrowe podejście :) i do świetnie wyglądasz :) zupełnie nie masz powodów do tego, by zakrywać ciało długą bluzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie dziekuje:) staram się, niestety mam za sobą zaburzenia odzywiania

      Usuń
  5. nie miałam tego podkładu :) myślisz racjonalnie, zgadzam się z tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten podkład jest moim ulubieńcem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaluje, że tak pozno po niego sięgnelam:)

      Usuń
  7. Super wyglądasz i wgl świetny wpis :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękną masz figurę Klaudia ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Już dłuuuugo marzy mi się ten podkład! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w internecie jest na serio w swietnej cenie :) :* 23 zl, a 60 to ogromna roznica :) zaluje, ze tak pozno po niego siegnelam

      Usuń
  10. Kurde kochani ja tez ćwicze i jestem z wami hahaahah super już masz wyrobione miesnie brzuszka te dwie cegłóweczki na górze <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/gray-top-z-odkrytymi-ramionami.html

    OdpowiedzUsuń
  11. jeden z moich the best pokladów,ale potrafi wysuszać(przynajmniej werscja oily skin),dlatego czesto mieszam go z innymi mniej kryjacymi.

    OdpowiedzUsuń