środa, 5 lipca 2017

SLIM FIT NOWA PŁYTA EWA CHODAKOWSKA - recenzja, nasza opinia, opis ćwiczeń. CZY WARTO KUPIĆ?

Mamy to!! :) W końcu listonosz zapukał do naszych drzwi, aajjj nie mogłam się już doczekać. Jesteście ciekawi jak wygląda trening? Czym różni się od poprzednich i czy warto kupić? Zapraszam do recenzji :) Standardowo dużo zdjęć i szczegółowy opis wszystkich ćwiczeń.





Slim Fit to płyta zapowiadana równolegle z topowym Hot Body, jednak miała być spokojniejszą wersją, bez podskoków i elementów cardio. Hot Body uwielbiam, ale szczerze przyznam, że wyczekiwałam na ten drugi zestaw. Lubię od czasu do czasu oddać się spokojniejszym treningom. Nie zawsze mam ochotę na podskoki i inne wygibasy :) Swojego czasu bardzo lubiłam Secret, jego spokojne tempo i zrównoważone płynne ruchy były dla mnie idealne na słabsze dni. Pozwalał mi odpocząć i się zrelaksować. Czy Slim Fit działa podobnie? Zobaczmy :)


Co o nim mówi Ewa Chodakowska?

PROGRAM DLA KAŻDEGO!

SLIM FIT to wyjątkowy program treningowy, który pozwoli Ci odkryć swoje ciało na nowo. 
Już po 10 treningach zauważysz pierwsze efekty!
Wykonując delikatne, minimalne i precyzyjne ruchy wysmuklisz i wymodelujesz swoje ciało do perfekcji. Program składa się z ok. 30 ćwiczeń wykonywanych najpierw na pełnych powtórzeniach, 
a następnie na tzw. ruchach pulsacyjnych. 
Na każde ćwiczenie mamy 1 minutę
Przez pierwsze 30 sekund wykonuj pełne powtórzenia, a następnie, 
pozostając w tej samej pozycji, przez kolejne 30 sekund wykonuj ruchy pulsacyjne.
 Koncentruj się maksymalnie na technice. 
Nie śpiesz się - program wykonaj w skupieniu. 
Najważniejsza jest dla Nas precyzja, a nie liczba powtórzeń.


No to odpalamy i jedziemy!! :) Przed nami INTRO i WSTĘP - kilka słów motywacji od Ewy i omówienie zasad treningu. Sama Ewa Chodakowska prezentuje się pięknie. Mówi wyraźnie, spokojnie, co powoduje, że oddajemy się całkowicie w jej ręce. Jej głos nas prowadzi :)) Ćwiczenia wykonywane są w jasnej i przestronnej sali, nic nas nie rozprasza, pozwala się skoncentrować na ćwiczeniach. Minimalnie przeszkadza mi tak jakby światło wpadające przez okno do sali, ale to już się czepiam:P






ROZGRZEWKA

Trwa około 7 minut, jest spokojna i wygląda niewinnie, nie znajdziemy w niej podskoków. Dużo wspięć na palce, skłonów, przysiadów, mocno pracują łydki. Pojawiło się też kilka nowych ćwiczeń, także na duży plus. Doskonale rozgrzewa i angażuje całe ciało. Bardzo dobrze przygotowuje do dalszego treningu. 







NASTĘPNIE...

CZĘŚĆ WŁAŚCIWA - 30 ćwiczeń, 30 sekund pełne powtórzenia, kolejne 30 sekund pulsowanie.

Ćwiczenie pierwsze, przysiady ze wspięciem na palce i spięciem pośladków. Na koniec 30 sekund pulsowania - ajj już nieźle daje w kość. Mocno pracują uda i pośladki.





Ćwiczenie drugie, jak dla mnie nowość z czego ogromnie się cieszę. Bardzo lubię wykonywać i poznawać nowe ćwiczenia, dostarcza mi to całą masę frajdy, a czasami kupę śmiechu:P Na szczęście Ewa bardzo dobrze omawia każde ćwiczenie i pokazuje je z kilku stron. W tym ćwiczeniu wykonujemy półprzysiad na jednej nodze, a następnie 30 sekund pulsowania w wykroku. Powiem Wam szczerze, że Ewa dała czadu już od początku :)





Trzecie ćwiczenie, przysiad sumo połączony z unoszeniem ramion do góry. Następnie pulsowanie w szerokim przysiadzie. Chyba nie muszę mówić, że pulsowanie po każdym ćwiczeniu to szaleństwo :D Ćwiczenia tylko wyglądają niewinnie i niepozornie, tak naprawdę czuć każdy mięsień co daje ogromną satysfakcję.



Ćwiczenie czwarte, unoszenie nogi do boku, następnie pulsacja, a na deser zupełna nowość i urozmaicenie tego treningu, dodajemy do tego przenoszenie ramion do boku. Oj strasznie się przy tym gibałam, ale uśmiech nie schodził mi z twarzy. Za mną już wiele programów Ewy, także każda nowość i każde urozmaicenie jest dla mnie na wagę złota :) Bardzo ciekawe ćwiczenie. Czuć, że angażuje sporą część mięśni naszego ciała.



Po unoszeniu nogi do boku, przychodzi kolej na unoszenie nogi w tył. Standardowo z pulsowaniem :) Jeśli nie jesteście w stanie utrzymać równowagi, można podeprzeć się o ścianę.

Teraz przychodzi kolej na ćwiczenia na macie. Liczyłam, że moje nogi i pośladki chociaż na chwilę odpoczną, ale nie! :D Nie ma zmiłuj :)

Przychodzi czas na unoszenie pośladków leżąc. Na początek wersja klasyczna, a następnie unoszenie pośladków z uniesionymi stopami. Troszkę inny bodziec dla naszych mięśni. Bardzo dobrze czuć mięśnie pośladkowe i tylne mięśnie ud. Ćwiczenie idealne dla osób, które nie chcą obciążać kolan.



Dalej znienawidzone przeze mnie ćwiczenia, nigdy ale to nigdy ich nie lubiłam. Wiecie dlaczego? Bo dają mocno w kość! Haha :) Mimo, że ich nie lubię to wiem, że przynoszą genialne efekty. Bardzo dobrze działają na wewnętrzne partie ud, a z nimi mam ogromny problem. Także muszę zacisnąć zęby no i jazda :)



Teraz kolej na coś bombowego! Zataczanie koła bioderkami, wygląda śmiesznie? To nic! Daje mocno popalić więc to najważniejsze :) Z tym ćwiczeniem także nigdy wcześniej się nie spotkałam, ale już teraz wiem, że będzie na stałe gościło w moim planie treningowym. Niestety zdjęcie tego nie oddaje w całości, musicie poczuć na własnej skórze :))


Kolejne wypychanie bioder. Możecie być pewni, że dzięki tak dużej ilości ćwiczeń angażujących uda i pośladki Wasz cellulit zacznie znikać :)


Jakby tego było mało przechodzimy dalej do klęku podpartego. Tutaj także znajdziemy najróżniejsze kombinacje. Sami zapewne widzicie, lub czujecie już przez skórę, że to naprawdę cichy zabójca :) Ćwiczenia wyglądają na pozór niewinnie, ale jest ich bardzo dużo, nie ma przerw między ćwiczeniami, także mięśnie dostają ostro po tyłku. Aż się martwię o jutrzejsze zakwasy ;)





Teraz kolej na brzuch, nogi w końcu odpoczywają, ufff! :) W tej części znajdziemy różne rodzaje spięć brzucha, jest ich wystarczająca ilość, dodatkowo pulsowanie także robi swoje. Jestem bardzo zadowolona z tej części, nie ukrywam, że w niektórych zestawach Ewy czułam niedosyt, tutaj wręcz przeciwnie. Brzuch czuję jeszcze kilka godzin po treningu. Zaangażowane są mięśnie proste, skośne, a także sam dół brzucha, który dla wielu kobiet jest mocno problemowy.







No i po krzyku:) Rozciąganie jak zawsze bardzo dobrze skomponowane, daje możliwość odpoczynku i odprężenia. Rozluźnia wszystkie mięśnie. Dodatkowo słowa Ewy sprawiają, że serce rośnie z dumny i uśmiech nie znika z twarzy. No i oczywiście całkowicie zgadzam się z tym co mówi w tym momencie Ewa. Tak naprawdę był to wymagający i trudny trening. 











PODSUMOWANIE

Program jakiego dotąd jeszcze nie było 😬😬
- dedykowany zarówno początkującym jak i zaawansowanym - nie zawiera aerobów
- program na słabsze dni 😅😅
- oparty jest na bardzo spokojnych i precyzyjnych ruchach
- celuje w brzuch, nogi, pośladki, wewnętrzne partie ud, plecy
- całkowita redukcja cellulitu
- głowa odpocznie - ciało będzie płonąć
- ruch oparty jest na pełnych powtórzeniach i niezliczonej ilości delikatnych ruchów pulsacyjnych
- gwarantuje Ci inny wymiar treningu

Jestem szczerze zadowolona z tego zestawu. Nie spodziewałam się tego, że będzie aż tak wymagający. Ćwiczenia dobrane są w taki sposób, aby na maksa zmasakrować każdy mięsień. Dodanie pulsowania do każdego ćwiczenia to strzał w 10! Brawo Ewa :) Szczerze mówiąc podoba mi się bardziej niż Secret i jest doskonałym zamiennikiem dla Skalpela. Ćwiczenia na pierwszy rzut oka wyglądają na proste, ale wcale tak nie jest. Minuta na każde ćwiczenie to doskonały czas, aby zmęczyć mięsień. Czas mija bardzo szybko, Ewa dokładnie tłumaczy każde ćwiczenie i nonstop motywuje. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy, bije od niej pozytywna energia co wpływa także na nasze samopoczucie podczas treningu. Mimo tego, iż nie znajdziemy tutaj wyskoków, podskoków, biegu czy pajacyków to trening wylewa z nas siódme poty. Doskonały dla osób mieszkających w bloku lub takich które nie chcą hałasować :) Można po cichutku wykonać go w domowym zaciszu. Nie zawiera ćwiczeń masakrujących kolana!! :) :) Doskonały dla wzmocnienia sylwetki, ujędrnienia, pozbycia się cellulitu i poprawy kondycji. Idealny dla osób początkujących i z dużą nadwagą. Osoby zaawansowane mogą potraktować go jako świetne uzupełnienie treningu i dodać do niego obciążniki.
Mój plan na najbliższe dwa tygodnie to HOT BODY NA ZMIANĘ ZE SLIM FIT :) 
Już nie mogę się doczekać efektów :)

A Wy mieliście już okazję przetestować ten trening?


Masz ochotę zaobserwować naszego bloga i pozostać z nami na dłużej?
Kliknij poniżej :)

24 komentarze:

  1. Długo czekałam na jakąś recenzję w necie. Dzięki :* :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jest! To coś dla mnie, bo nienawidzę podskoków :'))

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Ewą lubię ćwiczyć ;)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam z nią treningi, cwiczę już od 2 lat z jej programami a ta płyta jest jedna której jeszcze nie mam a bardzo chce miec :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/czarny-dresowy-komplecik.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Chodę i bardzo mocno zastanawiam się nad zakupem tej płytki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na bank nie bedziesz zalowala:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś osobiście nie przepadam za ćwiczeniami z Ewą, już zdecydowanie wolę Mel B :)
    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam na nowy wpis <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mel B również bardzo lubię :) mega pozytywna babka!:)

      Usuń
  8. Wczoraj zamówiłam płytę. Do tej pory bazowalam na Skalpelu. Dzięki za wyczerpujący opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też korzystałam głównie ze skalpela :) Slim fit jest bardzo fajnym urozmaiceniem:)

      Usuń
  9. really love your blog! I like your posts and photos! I follow you through the GFC, maybe you'll follow me too?

    I shall be very glad to friendship! Have a nice week!

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH

    OdpowiedzUsuń
  10. Ćwiczenia z Ewą są spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są coraz lepsze :) Widać, że Ewa zrobiła duży krok w przód.

      Usuń
  11. Ogólnie nie mam nic do Ewci i nawet ją lubię ale nie na tyle by sięgać po jej książki i płyty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ćwiczyłam i przyjemny trening. Znaczy 'przyjemny'. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! bardzo przyjemna mordowownia :D Powiem Ci, że nie spodziewałam się, że tak wejdzie w tylek, zakwasy czuję cholerne, mimo tego, że często ćwiczę pośladki na siłowni ze sporym obciążeniem :)

      Usuń
  13. Mam Slim Fit od 2 dni. Obejrzałam i odłożyłam chwilowo bo lubię się zmęczyć a ten mi się wydawal bardzo delikatny i czeka na słabszy dzień ale po Twojej recenzji jutro go odpalam bo chce poczuć wszystkie mięśnie ��

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja osobiście kocham Ewkę, zawsze widać efekty :D jak robiłam skalpel to żałowałam, że wzięłam się za to tak późno :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ten trening, na stałe zagości u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sie zastanawiam nad kupnem tego programu.. z tego co zauwazylam jest w nim kilka cwiczen zaczerpnietych z callanetics, ktorego jestem wielka fanka :-D dzieki sliczne za recezje

    OdpowiedzUsuń