poniedziałek, 2 października 2017

Suplementy diety Thats For Her. Nasza opinia, czy warto kupić?

Witajcie Kochani! Jakiś czas temu weszła na rynek linia suplementów przeznaczona głównie dla kobiet #ThatsForHer. Słyszeliście już o niej? Piękne, zachęcające szaty graficzne i przykuwające wzrok hasło.. BEZ LAKTOZY! Jak się sprawują? Jak smakują?  Zapraszamy do postu.








W dobie mody na dbanie o swoje ciało i wysportowaną sylwetkę, ważne staje się przystępne uświadamianie każdej kobiety, jak ważne jest odpowiednie prowadzenie treningów i diety. Brak wiedzy i dostarczania odpowiednich składników diety, może prowadzić do niekorzystnych zmian w organizmie.

Marka That’s For Her – Sport Definition® wyznaczyła sobie za cel udostępnianie wiedzy na temat prawidłowego prowadzenia treningów oraz diety obejmującej także prawidłową suplementację.

W tym celu, opracowano ofertę obejmującą dedykowane produkty, dostosowane do potrzeb kobiet, chcących poprawić jakość stosowanej diety oraz skutecznie dbać o swój organizm.

Co znajdziemy w ich ofercie?

That's the whey zero lactose, bogate źródło białka, 
aminokwasów bcaa, eaa oraz glutaminy
Dostępne smaki: wanilia, czekolada, kremowe ciasteczko, sernik z truskawkami,
 karmel, mango gruszka, wafle cytrynowe, malina, 
biała czekolada i kokos, kiwi, guma balonowa. 
Wow! Jest w czym wybierać:)
- Spalacz tkanki tłuszczowej
- BCAA SHAPE, rewelacyjne połączenie aminokwasów rozgałęzionych bcaa, 
żeń-szenia, l-karnityny oraz witamin z grupy b
- Piękny, kobiecy shaker








Zamówiliśmy na początek trzy próbki:

- guma balonowa
- truskawkowy sernik
- ciastko z kremem


Wszystkie nazwy brzmią tak smacznie, że ciężko było się zdecydować :) Gdy tylko dotarło nasze zamówienie naszym oczom ukazały się przepiękne, kolorowe i bardzo kobiece saszetki. Zdecydowanie zachęcają do zakupu i użytkowania. Napisy na nich są wyraźne, widoczne i bardzo przejrzyste. Łatwo można rozczytać kalorykę oraz rozkład makroskładników. Swoją drogą skład prezentuje się bardzo dobrze, także serdecznie polecam.

Na pierwszy ogień poszła guma balonowa, następnego dnia truskawkowy sernik, a na końcu ciastko z kremem. Dwa pierwsze rozpuściliśmy razem z Marcinem w mleku, a ostatnie dla porównania w wodzie. Gdy tylko otwieramy saszetkę naszym oczom ukazuje się delikatny proszek, który przepięknie pachnie. Już od momentu otwarcia opakowania możemy delektować się kuszącymi zapachami, które nie są chemiczne. Białko bardzo dobrze rozpuszcza się zarówno w mleku, jak i w wodzie. Wystarczy kilka wstrząśnięć shakerem, aby uzyskać bardzo dobrze rozrobioną odżywkę białkową. Co więcej, ciastko z kremem rozpuszczałam w zwykłej szklance mieszając łyżeczką. I co? Również nie było problemu z rozpuszczalnością, także ogromny plus. Konsystencja jest dość gęsta jak na odżywkę białkową, ale wg mnie to bardzo dobrze. Przypomina shake z jednej ze znanych restauracji :) Smaki są zgodne z opisem. Jeśli coś ma smakować jak guma balonowa, to faktycznie tak smakuje. Bardzo się cieszę, że w swojej ofercie postanowili umieścić ten smak. Powróciły wspomnienia z dzieciństwa;) Smaki są wyczuwalne, ale nie nachalne. Zdecydowanie kupimy większe opakowanie i będziemy testować kolejne smaki. Zarówno ja jak i Marcin jesteśmy zachwyceni smakami i jakością produktów.

Gdzie możecie je kupić?

Oczywiście na wyżej wymienionej stronie:)

gdzie przy zamówieniu za 100zł na hasło
 KLAUDYNKA-MARCIN otrzymacie 10zł rabatu:)







PS Nie, post nie jest sponsorowany ;)
Jeśli coś jest dobrego, godnego polecenia to od razu o tym piszemy.
Buziaki:*





6 komentarzy:

  1. Guma balonowa brzmi bosko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam jeszcze suplementów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Guma balonowa smakuje bosko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Thanks for the share, have to check these products out! Always love checking out your blog!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń